sobota, 25 października 2014

6. soczewki kontaktowe Acuvue Oasys Johnson&Johnson




Era telewizorów, komputerów, smartfonów otworzyła nam z pewnością nowe okno na świat. Jednocześnie zamyka nam jednak inne - to nasze własne. Oglądamy, pracujemy, piszemy, a nasz wzrok ubolewa i cierpi. Na początku przybywało okularników, wady zaczęły pojawiać się u coraz to młodszych dzieci wychowanych na telewizji i grach komputerowych. Potem tendencja zaczęła się odwracać. Ale czy aby na pewno? Nic bardziej mylnego, okularnicy po prostu zaczęli się sprytnie maskować. Pomógł im w tym bum na soczewki kontaktowe. Najpierw szklane, niewygodne, a potem coraz to nowocześniejsze szła z tworzyw sztucznych.




Sama jestem zakontaktowana od prawie 8 lat. Aż ciężko mi uwierzyć, ale niestety - wiek nie kłamie ;) Jestem krótkowidzem, wadę odziedziczyłam po Tacie, ujawniła mi się koło 10 roku życia, czyli grubo przed nowoczesnymi sprzętami i elektroniką. Zawsze nosiłam okulary. Zrezygnowałam z nich, gdy założyłam aparat ortodontyczny - jeden "wspomagacz" w zupełności mi wystarczał, byłam nastolatką, kompleksy rosły.. Same rozumiecie. Wtedy zdecydowałam się zaryzykować z soczewkami.




Padło wtedy na Acuvue Advance. Pan Hilary ma z nimi umowę, skorzystałam więc z wizyty połączonej - dobór soczewek przez lekarza + opakowanie 6szt. Wtedy taki komplet kosztował 100zł, nie mam pojęcia jakie ceny są obecnie, bo soczewki już od dawna kupuję przez internet.
Czas mijał, technologie się rozwijały i pojawił się godny następca Advance - Acuvue Oasys, czyli soczewki, z których korzystam do dziś. Kiedy zaczynałam swoją przygodę z kontaktami Advance były soczewkami miesięcznymi, na 4 tygodnie. Nawet świeżaki Oasys były przez pewien czas przeznaczone do stosowania przez 30 dni. Potem niestety firma zadecydowała, że okres użytkowania powinien zostać zmieniony na 2 tygodnie. Nie mam pojęcia czy skłoniły ich do tego wyniki badań, czy oszczędność i chęć większego zysku... Myślę, że odpowiedź na to znają tylko w Johnson&Johnson.
Ja w każdym razie nadal stosuję jedną parę przez miesiąc, nie lubię bowiem, jak ktoś ewidentnie próbuje robić mnie w bambuko. Oczywiście nie trzymam się sztywno 30 dni, jak komfort noszenia drastycznie spada, wymieniam parę na nową. Jak już wspomniałam wcześniej soczewki kupuję przez internet, zazwyczaj na alesoczewki. Nowe opakowania kupuję albo w zestawie z płynem, dzięki czemu mam darmową wysyłkę, albo w okresach promocji. Dodatkowo cenię sobie program lojalnościowy, dzięki któremu mam moje hipcie i świnki ;)




Z racji rosnącej wiedzy i świadomości staram się obecnie ograniczać używanie soczewek. Coraz częściej sięgam po okulary lub trenuję wzrok i czytam bez. Zauważyłam, że soczewki coraz szybciej się "zużywają" i komfort noszenia obniża się coraz wcześniej. Ubolewam nad tym, bo naprawdę ceniłam sobie soczewki Johnson&Johnson. Nadal je kupuję, ale gdy jakość będzie ciągle spadać, zacznę szukać lepszego zamiennika. Uważam, że firma powinna poważnie się zastanowić nad kolejnymi krokami, zanim grono klientów znacząco się uszczupli.
Raz postanowiłam zdradzić moje Oasys z bardzo zachwalanymi Biofinity z Cooper Vision. Dorwałam je w promocji, ale niestety bardzo mnie rozczarowały. Są za duże (za duża średnica), przeszkadzały mi i cały czas czułam je na oku. Niby krzywizna niewiele większa od Oasys, a u mnie zrobiła ogromną różnicę. Poza tym soczewki wysychały dosłownie w sekundę! Nie mam pojęcia czym było to spowodowane, ale raczej takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w przypadku soczewek kontaktowych, których reklama opiera się na "niewiarygodnym nawilżeniu".




Mimo wad, ciężko mi soczewek nie polecić. Znacząco poprawiły mi komfort życia, samoocenę w czasach, gdy była na drastycznie niskim poziomie. Soczewki nie parują, nie brudzą, nie zamazują. Nie ma w ich przypadku ograniczonego pola widzenia jedynie do obszaru obejmowanego przez szkła. Teraz jednak zaczynam przekonywać się do okularów. Ze względu na zdrowie i modę ;)




Oświadczam, iż zdjęcia zamieszczone w poście są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie. Jednocześnie informuję, że post nie jest sponsorowany i nie ma charakteru reklamowego. Przedstawiona opinia jest w pełni subiektywna i nienarzucona.


11 komentarzy:

  1. Ja się boję używać soczewek. Miałam te kolorowe, ale ich nie nosi się tak często, a do tych korygujących uprzedziły mnie opowiadania znajomych.. Jednej soczewka wpadła za oko, drugiej się "ukruszyła" i też została gdzies z tyłu.. Wolę okulary, super, że coraz więcej babeczek się do nich przekonuje, tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym wypróbować soczewki, ale nie ze względu na wadę wzroku, tylko z czystej ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne opakowania:D ja najbardziej lubię soeczewki dzienno-nocne, mam wtedy największy komfort noszenia. Zdarza się, że spędzam w nich 2-3 dni bez zdejmowania i jest dobrze, jednak staram się tego nie przekraczać. Soeczki noszę z 6 lat, od 2 tylko w wakacje, bo zaczęłam lubić okulary:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też już jakiś czas używam soczewek. Nie mam dużej wady, ale bez nich nie widzę z daleka numeru autobusu jaki jedzie :P Z tej firmy jeszcze nie miałam, zwykle kupuję air optix i jestem bardzo zadowolona :) a propos muszę zamówić, bo kończy mi się ważność :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super post. naprawde swietne zdjecia:)
    Zapraszam do mnie - KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja historia jako "okularnicy" jest identyczna do Twojej. No moze bez epizodu z aparatem ale do tego przymierzam sie wlasnie teraz :))
    Ja bylam w programie Vission Expres który opłacał sie bardzo. Niestety wakacje go zakończyli a ja szukam jakies taniej alternatywy. Dla mnie - Twój post okazał sie bardzo przydatny :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie noszę okularów i nigdy nie miałam do czynienia z soczewkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Urocze te małe opakowania na soczewki :)
    Pozdrawiam,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam ludzi, którzy noszą soczewki. Ja w życiu nie potrafiłabym tego wkładać i wyciągać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie, że dzielisz się swoimi spostrzeżeniami jeśli chodzi o soczewki. Właśnie wiele osób boi się zakładania, przez co w ogóle ich nie noszą. Jest to dobra alternatywa dla okularów korekcyjnych, szczególnie w lecie gdy chcemy zakładać okulary przeciwsłoneczne. Jak piszesz - soczewki poprawiły Ci komfort życia :] Więc można?Można :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też używam tych soczewek i są bardzo fajne, poleciłabym każdemu. Ostatnio też zastanawiam się nad kupnem jakiś kolorowych soczewek, może coś polecisz? Przydatny wpis i czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za Twój komentarz i poświęcony czas :) mam nadzieję, że blog Ci się spodobał i jeszcze kiedyś mnie odwiedzisz.. ;)