piątek, 9 stycznia 2015

14. nowości, czyli jak Bielenda zaczyna podbijać rynek



Cała blogosfera huczy o nowych liniach Bielendy, więc i ja nie pozostałam obojętna na te kosmetyki. Udało mi się zdobyć - rozchodzące się, jak ciepłe bułeczki - serum do twarzy z 10% zawartością substancji aktywnych i arganowy olejek do mycia twarzy z kwasem hialuronowym. Ten drugi ma niestety w składzie parafinę, ale mam nadzieję, że nie zaszkodzi mi jakoś bardzo. W każdym razie dziś wieczorem ostro zabieram się do testowania. Na pewno za jakieś 2-3 tygodnie podzielę się z Wami moimi wrażeniami i opinią.

Jednocześnie biorę udział w swoim pierwszym rozdaniu konkursowym u Basi. Do wygrania są świetne kosmetyki Vichy, więc naprawdę warto ;) Jednocześnie jest to rozdanie autorskie, bez stojącego za nią sztabu speców od reklamy i marketingu, więc tym bardziej miło jest wziąć udział. 


KONKURS - wygraj zestaw Vichy



Dla wszystkich zainteresowanych - dzisiaj ruszyła druga tura wyprzedaży w Zarze, obniżki sięgają już -50%. Mi się udało kupić okazyjnie płaszcz, na który długo polowałam. A Wy? Macie jakieś perełki, świetne łupy z tegorocznej wyprzedaży? :)


20 komentarzy:

  1. mnie bardzo kusi to serum i chyba tez musze kupić i wypróbować! obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udało mi się go kupić na promocji za 22zł ;)

      Usuń
  2. Mi w tym roku wyprzedaże nie są potrzebne :)
    Mam chyba wszystko co konieczne- chociaż pewnie na coś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja właśnie testuję serum z olejkiem arganowym:) Bielenda ma bardzo fajne produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. to serum zakupiłam niedawno i jestem w trakcie testów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejki jak juz to tylko do mycia ciała :D Ogólnie nie przepadam za tłustymi kosmetykami i wszelakim olejowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Parafina jest zdradliwe, ale czasami zupełnie nie rusza buzi. Nie mam pojęcia czym jest to spowodowane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mam nadzieję, że mi nie zaszkodzi ;)

      Usuń
  7. nie używałam jeszcze tej serii z Bielendy ale mam w planach :)
    Ja w tym roku bardzo ostrożnie podchodzę do wyprzedażowych łupów nie chce żeby mnie poniosło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak naprawdę kupiłam tylko wełniany płaszcz ;) teraz czekam na końcówkę, może uda się jeszcze zdobyć coś fajnego za grosze ;)

      Usuń
  8. jeszcze nie mam żadnych kosmetyków firmy Bielenda. chyba muszę to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam u siebie te nowości z Bielendy, ale jakoś mnie nie kuszą :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Serum z Bielendy jest na mojej zakupowej liście.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety z Zary jeszcze nic nie upolowałam , olejek z Bielendy sprawdza się u mnie rewelacyjnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak naprawdę tylko wełniany płaszcz ;)
      a co do serum - mam nadzieję, że u mnie też tak będzie ;)

      Usuń
  12. W kwestii Zary to ja jej nie lubię, ostatnio już nawet tam nie wchodzę:) Za to kupiłam dwie śliczne sukienki w Camaieu i dwa sweterki w House:)

    Ciekawi mnie ten olejek do mycia.

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawa jestem tego olejku- szczerze to nigdy nawet żadnego nie stosowałam(no oprócz olejków do kąpieli :-p)
    obserwuję i zapraszam- dopiero zaczynam blogowanie

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszędzie trafiam na te olejki i nawet chętnie bym go wyprobowała, gdyby nie zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za Twój komentarz i poświęcony czas :) mam nadzieję, że blog Ci się spodobał i jeszcze kiedyś mnie odwiedzisz.. ;)