wtorek, 6 października 2015

28. Pamiętniki z podróży, czyli wspomnienia z rajskiej wyspy Thassos.






Za oknami coraz zimniej i, mimo że ostatnie dni rozpieszczały nas słońcem i piękną, złotą jesienią, czuć, że to już naprawdę koniec lata. A jakie to było lato.. :) Początek był dosyć trudny - wyjątkowo wymagająca sesja dała mi się we znaki, ale na szczęście udało mi się ją pokonać w połowie lipca. Przerwałam na tydzień praktyki, żeby odpocząć trochę nad polskim morzem. Mielno to taki mój drugi dom, nigdzie nie odpoczywam tak, jak tam.




W połowie sierpnia poleciałam na Thassos. To miała być wielka wycieczka dla moich Rodziców, którzy w tym roku obchodzą 25lecie małżeństwa. Zgodzili się jednak zabrać ze sobą mnie i mojego M. Długo szukaliśmy dobrej oferty aż w końcu zdecydowaliśmy się na propozycję biura ITAKA. Wybraliśmy mały hotelik Kazaviti na najbardziej na północ wysuniętym cypelku wyspy. Hotel jest ***, z basenem. Najlepszy wybór z możliwych! Co 2 dni wymieniana pościel i ręczniki, duże pokoje i łazienka, balkon, wi-fi, pyszne śniadania... Jeśli zastanawiacie się, gdzie spędzić swoje wakacje na Thassos - polecam Kazaviti z całego serca.




Zdecydowaliśmy się na tygodniowy pobyt. Wylecieliśmy z Warszawy nad ranem i koło 15 byliśmy już zameldowani w hotelu. W sam raz, żeby się rozpakować, pójść na plażę i zaliczyć spacer po okolicy. Thassos jest naprawdę przepiękne. Nie bez powodu nazywane jest "szmaragdową wyspą" ;) Gdzie nie spojrzysz - woda, góry i las. Mam nadzieję, że chociaż trochę udało się to uwiecznić na zdjęciach.





Drugiego dnia wybraliśmy się na dłuższy spacer. Chcieliśmy skrótem dostać się do najbliżej położonego "miasta". Jak to ze skrótami bywa.. szliśmy ok. 2h w jedną stronę, błądząc po rozległych gajach oliwnych. Ma się wrażenie, że uprawianie drzewek oliwnych i potem produkcja oliwy to sport narodowy na Thassos. Oczywiście zaraz obok popołudniowej sjesty ;)




Wyspa jest idealnym miejscem na relaksujący pobyt z dala od codziennego zgiełku. Chcecie poimprezować, pochodzić po klubach itp.? Wybierzcie inne miejsce. Thassos to oaza spokoju. Nic, tylko położyć się na plaży i zarastać pajęczynką oraz od czasu do czasu "ochładzać się" we wspaniałym Morzu Egejskim. Z hotelu mieliśmy do plaży od 300m.. w każdą stronę. Cypelek ma to do siebie, że każda droga zaprowadzi cię do morza ;)




Skorzystaliśmy z dwóch wycieczek fakultatywnych - zwiedzania Filippi oraz Kavali na stałym lądzie oraz rejsu wzdłuż wybrzeża wyspy. Każda z nich miała swój urok, ale na drugiej bawiliśmy się zdecydowanie lepiej. Niemniej jednak warto było pojechać na obie - zawsze fajnie jest wynieść coś z pobytu w nowym miejscu, a pierwsza wycieczka sprzyjała poszerzaniu wiedzy na temat regionu i Grecji ogólnie.




Na jeden dzień wynajęliśmy samochód. Cała wyspa ma bowiem 100km w obwodzie, więc dało się ją objechać w kilka godzin. Udało nam się zobaczyć większość atrakcji, jakie oferuje wyspa - piękne plaże (Golden Beach i Paradise), stolicę wyspy - Limenas, monastyr Michała Anioła... Wtedy też trafiliśmy na rewelacyjną tawernę "Irene" - ogromne porcje, szeroki wybór, świeże ryby i owoce morza w bardzo przystępnych cenach. Po obiedzie dla 4 osób dostaliśmy deser na koszt firmy ;)





Ostatni dzień przeznaczyliśmy na plażowanie, spacery i powolne szykowanie się do wyjazdu. Z żalem żegnaliśmy się ze "szmaragdową wyspą". Wczasy były wyjątkowo udane i polecam wyspę każdemu, kto zmęczony codzienną gonitwą, szuka wytchnienia w pięknych okolicznościach przyrody :)






A teraz mała zapowiedź następnego postu.. Jak zapewne część Was już widziała - Lidl ponownie szykuje akcję z torbami Wittchen. Tutaj opisywałam swój bój o torbę w zeszłym roku. Tym razem jednak będę Was przekonywać, że dużo lepszym pomysłem na sobotni poranek jest.. zostanie w domu. Aby zaoszczędzić czas, nerwy i pieniądze. Zaciekawieni? Do zobaczenia w następnej notce! :)




6 komentarzy:

  1. Jak tam pięknie :)) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My także byliśmy w tym roku na greckiej wyspie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale tam pięknie, zazdroszczę :) +nie, nie jestem z Łodzi, a ten mój Rossmann to w sumie nie jest outlet :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne widoki, aż brakuje ciepełka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna wyspa. Hotel świetny, a w Grecji byłam :) Zawsze podróżuję z Itaką :)

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za Twój komentarz i poświęcony czas :) mam nadzieję, że blog Ci się spodobał i jeszcze kiedyś mnie odwiedzisz.. ;)